Dziś, 8 grudnia, Ania kończy 9 lat. Trudno opisać, ile emocji mieści się w tej dacie. Są w niej radość, wzruszenie, wdzięczność – i ten cichy podziw dla Ani, która każdego dnia pokazuje nam, czym jest siła.
Urodziny to dla nas nie tylko świeczki i tort. To przede wszystkim moment zatrzymania: żeby zobaczyć, jaką drogę przeszliśmy i ile dobra spotkaliśmy po drodze.

Świętujemy po swojemu
Nasze „świętowanie” wygląda czasem inaczej niż w większości domów. U nas najważniejsze jest to, żeby Ania czuła się bezpiecznie i spokojnie, a dzień był możliwie dobry: bez pośpiechu, bez przeciążenia, z uważnością na jej potrzeby.
Są małe rzeczy, które w takim dniu urastają do rangi wielkich: spokojny oddech, dobry nastrój, ciepłe spojrzenie, chwila bliskości, uśmiech. I to właśnie nimi najbardziej się dziś cieszymy.



