Trwa czas rozliczeń PIT: prosimy o 1,5% dla Marysi i Ani

Dziś krótko, ale od serca: prosimy o 1,5% dla Marysi i Ani

Dziś jest 18 lutego 2026 r. i wiemy, że wiele osób w tym czasie rozlicza PIT albo planuje to zrobić w najbliższych dniach. Właśnie dlatego wracamy z aktualizacją i prośbą – jeśli co roku przekazujecie 1,5% podatku na Marysię i Anię, prosimy: zostańcie z nami również w tym roku. A jeśli trafiliście tu pierwszy raz – będzie nam ogromnie miło, jeśli dołączycie.

Co u dziewczyn?

U nas codzienność jest wciąż bardzo „zadaniowa”: szkoła, opieka, rehabilitacja.

Marysia pracuje intensywnie – jednym z ważnych elementów jest pionizacja (m.in. w pionizatorze). To nie jest łatwe. Wymaga nie tylko pracy mięśni i kontroli ciała, ale też oswojenia tej pozycji psychicznie: koncentracji, cierpliwości i wytrwałości. Bywają dni trudniejsze i dni lepsze – ale idziemy krok po kroku.

Ania po feriach zimowych wróciła do szkoły z ogromnym zaangażowaniem – już nie mogła się doczekać lekcji ze swoją ulubioną Panią Anią. Ten powrót do rytmu zajęć daje jej dużo radości i motywacji, a nam przypomina, jak ważna jest stabilna, przewidywalna codzienność i ludzie, którzy ją wspierają.

Dlaczego 1,5% jest tak ważne?

Dla nas 1,5% to nie „symbol”. To realne wsparcie, które pomaga domykać rzeczy, które w przeciwnym razie byłyby poza zasięgiem: rehabilitację, suplementy, sprzęt, opiekunki w codziennym funkcjonowania. To także poczucie, że nie jesteśmy sami – że za Marysią i Anią stoi życzliwa wspólnota ludzi.

Jak przekazać 1,5%?

W swoim rozliczeniu PIT wpisz:

KRS: 0000037904
Cel szczegółowy: 19467 Jedynak Maria

Prowadzimy jedno subkonto dla Marysi i Ani

Dziękujemy każdemu, kto wspiera dziewczyny dobrym słowem, modlitwą i konkretną pomocą, w szczególności 1,5% podatku. Dziękujemy, że zaglądacie tutaj „sprawdzić, co u nas” – i że Wasza pomoc ma ciągłość.

Marcin, Magda, Marysia i Ania

Wracamy do codzienności: szkoła, rehabilitacja i małe–wielkie kroki

Po Świętach – wracamy do codzienności

Święta i czas wokół Trzech Króli już za nami. U nas, jak pewnie w wielu domach, to moment przejścia: z rodzinnej, spokojniejszej atmosfery wracamy do rytmu codziennych obowiązków. A ten rytm w naszym domu to przede wszystkim szkoła, rehabilitacja, ćwiczenia i cierpliwe budowanie sprawności – dzień po dniu.

Marysia i nowy pionizator: „jak trzeba, to trzeba”

Chcemy podzielić się z Wami krótką aktualizacją, bo wiemy, że wiele osób, które co roku przekazują Marysi i Ani 1,5% podatku, zagląda tutaj po prostu po to, żeby zobaczyć: co u dziewczyn, jak sobie radzą, czy idziemy do przodu.

W ostatnim czasie Marysia zaczęła korzystać z nowego pionizatora. Do posta dołączamy zdjęcie – widać na nim, że to nie jest „pozowanie do fotografii”, tylko prawdziwa praca i wysiłek. Pionizacja nie jest łatwa. To nie tylko mięśnie i ustawienie ciała, ale też coś, czego często nie widać: przystosowanie głowy i emocji do pozycji pionowej, do przestrzeni, do nowego obciążenia i odczuć.

Marysi bywa trudno. Czasem trzeba zatrzymać się, złapać oddech, czasem wrócić krok wstecz i spróbować jeszcze raz. Ale kiedy przychodzi czas ćwiczeń, Marysia (po swojemu) pokazuje, że rozumie sens tej drogi:
„Jak trzeba, to trzeba.”
I robimy to – spokojnie, konsekwentnie, z troską o bezpieczeństwo.

Ania ma dziś 9 lat 🤍

Dziś, 8 grudnia, Ania kończy 9 lat. Trudno opisać, ile emocji mieści się w tej dacie. Są w niej radość, wzruszenie, wdzięczność – i ten cichy podziw dla Ani, która każdego dnia pokazuje nam, czym jest siła.

Urodziny to dla nas nie tylko świeczki i tort. To przede wszystkim moment zatrzymania: żeby zobaczyć, jaką drogę przeszliśmy i ile dobra spotkaliśmy po drodze.

Świętujemy po swojemu

Nasze „świętowanie” wygląda czasem inaczej niż w większości domów. U nas najważniejsze jest to, żeby Ania czuła się bezpiecznie i spokojnie, a dzień był możliwie dobry: bez pośpiechu, bez przeciążenia, z uważnością na jej potrzeby.

Są małe rzeczy, które w takim dniu urastają do rangi wielkich: spokojny oddech, dobry nastrój, ciepłe spojrzenie, chwila bliskości, uśmiech. I to właśnie nimi najbardziej się dziś cieszymy.

Marysia i Ania w szkole – codzienność z odwagą i uśmiechem

Nowy rok szkolny trwa już w pełni, a Marysia i Ania uczą się, rozwijają i poznają świat – każda na swój sposób, we własnym rytmie, wśród życzliwych ludzi.

Marysia uczęszcza obecnie do Szkoły Specjalnej przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Poczty Polskiej w Skawinie. To miejsce, w którym czuje się bezpiecznie, gdzie otaczają ją troskliwi nauczyciele i serdeczne dzieci. Dobrze zorganizowana opieka oraz indywidualne podejście sprawiają, że Marysia ma szansę aktywnie uczestniczyć w zajęciach, być częścią grupy i codziennie doświadczać małych, ale ważnych sukcesów.

Dwa razy w tygodniu pokonujemy trasę z domu do Skawiny dzięki przystosowanemu samochodowi, który otrzymaliśmy z pomocą wielu Darczyńców – to ogromna ulga i wsparcie dla naszej rodziny. Dzięki temu codzienne obowiązki stają się logistycznie możliwe do zrealizowania.

Ania natomiast rozpoczęła naukę w drugiej klasie szkoły podstawowej w Konarach. Choć jej droga edukacyjna wiąże się z wieloma wyzwaniami, każdego dnia pokazuje ogromną determinację i chęć do nauki. Dzięki wsparciu nauczycieli, integracji z rówieśnikami i zaangażowaniu wielu osób, Ania może uczyć się w miejscu blisko domu – w środowisku, które ją zna, rozumie i wspiera.

Gdy dziewczynki ruszają do szkoły, towarzyszy nam radość i wdzięczność – za to, że mimo trudności, mogą uczestniczyć w życiu szkolnym, rozwijać się i być częścią swoich grup rówieśniczych.

W tym codziennym rytmie nie sposób nie wspomnieć o niezastąpionej obecności Pani Celinki – naszej opiekunki, która z wielką troską, wytrwałością i oddaniem towarzyszy Marysi i Ani każdego dnia. Jej zaangażowanie i serdeczność mają ogromny wpływ na nasze funkcjonowanie – to cicha, ale fundamentalna pomoc, bez której wiele z tych działań nie byłoby możliwych.

Każdy taki dzień to krok w stronę większej samodzielności i niezależności – a dla nas wszystkich powód do radości i dumy.

Dziękujemy, że jesteście z nami.

Gest Sołtysa z Konar: zamiast głosów – pomoc dla Marysi

Sołtys Konar, Michał Zając, został nominowany w ogólnopolskim plebiscycie Mistrzowie Agro 2025 – Sołtys Roku. Zamiast zachęcać do płatnych SMS-ów, poprosił, by całą życzliwość przekuć w realną pomoc dla Marysi i Ani z Konar. Najpilniejsza potrzeba: specjalistyczny wózek dla Marysi (koszt 17 000 zł).

Podziękowanie dla Sołtysa

Z głębi serca dziękujemy Sołtysowi Michałowi Zającowi za ten piękny, bezinteresowny gest. Rezygnacja z promocji własnej kandydatury na rzecz wsparcia najbardziej potrzebujących to klasa, odpowiedzialność i prawdziwe przywództwo.
Panie Sołtysie, dał Pan wzór służby publicznej: zamiast tytułów – człowiek, zamiast rywalizacji – solidarność. Dla nas jest Pan „laureatem naszych serc”. Dziękujemy za wrażliwość, odwagę i uważność na potrzeby Marysi i Ani.

Z wdzięcznością:
Marysia, Ania i rodzice oraz mieszkańcy Konar

Słowo od Sołtysa (cytat z Facebooka):

„Szanowni Państwo, z radością chciałbym poinformować, że zostałem nominowany w ogólnopolskim plebiscycie Mistrzowie Agro 2025 w kategorii Sołtys Roku organizowanym przez grupę wydawniczą Polska Press https://gazetakrakowska.pl/michal-zajac/pk/8216035/pg/96081

Ta nominacja jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i serdecznie za nią dziękuję, jednak bardzo wszystkich proszę – nie bierzcie udziału w głosowaniu!
Głosowanie w plebiscycie odbywa się poprzez wysyłanie płatnych SMS-ów (3,69 zł za jeden głos) lub wykupienie tzw. Klików (najtańszy pakiet to pięć głosów za ponad 18 zł). Zamiast tego, zachęcam do skierowania tych środków na pomoc tym, którzy naprawdę tego potrzebują i mieszkają po sąsiedzku, tu – w Konarach!

Każda złotówka przeznaczona na pomoc dla Marysi i Ani będzie przeznaczona na zakup wózka specjalnego do transportu, która daje realną zmianę. Dla mnie sama nominacja jest najwyższą formą uznania. Proszę byśmy zamiast nabijać konto machiny jaką jest Polska Press sp. z o.o. wpłacili te parę złotych na konto dziewczynek. Niechaj to będzie nasza wspólna wygrana!

Dane do przekazania darowizny dla Marysi i Ani (środki dla rodzeństwa księgowane są na jednym subkoncie):
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Nr konta: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytuł wpłaty: 19467 Jedynak Maria Darowizna na pomoc i ochronę zdrowia. Wózek”

Jak pomóc teraz?

  • Przelew tradycyjny (wg wskazań Sołtysa):
    Odbiorca: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
    Nr konta: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
    Tytuł: 19467 Jedynak Maria Darowizna na pomoc i ochronę zdrowia. Wózek.

Na co zbieramy?
Specjalistyczny wózek dla Marysi (ok. 17 000 zł) – poprawi bezpieczeństwo i komfort transportu.

Zobacz nominację Sołtysa:
Dodaj przycisk „Zobacz nominację” i podlinkuj do strony kandydata z plebiscytu.

Uwaga formalna:
To działanie dziękczynno-charytatywne jest niezależne od organizatora plebiscytu. Wzmianka „Mistrzowie Agro 2025” służy wyłącznie identyfikacji wydarzenia. Treść cytatu pochodzi z publicznego wpisu Pana Sołtysa.

Dziękujemy za pomoc w zakupie samochodu przystosowanego dla Marysi i Ani

Samochód przystosowany do przewozu dwóch wózków inwalidzkich, który dzięki Waszej pomocy trafił do naszej rodziny, służy nam każdego dnia – w drodze do szkoły, do kościoła, na wizyty lekarskie i inne codzienne sprawy. Stał się nieodłącznym wsparciem w opiece nad Marysią i Anią.

Dzięki temu pojazdowi dziewczynki mogą podróżować wygodnie i bezpiecznie, bez potrzeby przesiadania się z wózków. Cały proces przemieszczania się stał się dla nas znacznie sprawniejszy – mniej stresujący, bardziej komfortowy i po prostu ludzki.

Udało się to wszystko dzięki wspólnemu wysiłkowi wielu osób i instytucji:
– ze środków PFRON (program Aktywny Samorząd),
1,5% podatku przekazanego Marysi i Ani
darowizn celowych osób prywatnych
– zbiórki prowadzonej na zrzutka.pl,
koncertu charytatywnego w szkole,
– wsparcia z Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”,
– a także z naszych własnych środków.

W sposób szczególny chcemy również wyrazić wdzięczność Ojcu Biskupowi Damianowi Muskusowi, który z wyjątkową troską, kreatywnością i wytrwałością zaangażował się w promocję naszej zrzutki. To właśnie dzięki jego otwartemu sercu i aktywnej postawie udało się dotrzeć z naszym apelem do wielu nowych osób, bez których osiągnięcie celu mogłoby się znacząco opóźnić – albo w ogóle nie udać.

Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim, którzy odpowiedzieli na tę realną potrzebę i pomogli nam zmierzyć się z tym trudnym wyzwaniem. To dzięki Wam dziś możemy żyć i działać z większą swobodą i spokojem.

Z całego serca dziękujemy każdemu z Was.
Wasze wsparcie pozostaje z nami każdego dnia – nie tylko w postaci tego samochodu, ale przede wszystkim jako znak prawdziwej solidarności i troski.

Marysia, Ania i cała nasza rodzina

Wyjątkowa licytacja filiżanki z herbem biskupim

Wczoraj na profilu **Ojca Biskupa Damiana Muskusa** odbyła się wyjątkowa licytacja filiżanki z herbem biskupim z kolekcji **LWÓW**. To wydarzenie nie tylko wyłoniło nowego właściciela tej pięknej pamiątki, ale także stało się świadectwem ogromnej hojności i solidarności.

🏆 **Zwycięzcą licytacji został Pan Rafał Grzymski**, który swoją rekordową ofertą 5️⃣5️⃣7️⃣7️⃣ zł zakończył pełne emocji licytacyjne zmagania i – co najważniejsze – zasilił zbiórkę na zakup samochodu dostosowanego do potrzeb naszych córek. **Serdecznie dziękujemy Panu Rafałowi za ogromne serce, zaangażowanie i tak znaczące wsparcie tej inicjatywy!**

🙏 Szczególne podziękowania kierujemy również do **Ks. Jarosława Chlebdy**, który do ostatniej chwili toczył emocjonującą rywalizację i pomimo niezdobycia filiżanki, również przekazał na zbiórkę kwotę **5000 zł**! To wspaniały gest, który pokazuje, że prawdziwą wygraną jest pomoc innym.

📜 **Licytacja przekształciła się w niezwykle inspirującą konwersację na temat historii Kościoła**. Przypomnienie dat soborów i znaczących wydarzeń, takich jak Sobór Nicejski (325 r.) czy Sobór Watykański II (1962 r.), dodało rywalizacji intelektualnego wymiaru i stało się swego rodzaju lekcją historii. W ten sposób, oprócz wsparcia zbiórki, mogliśmy wspólnie odświeżyć wiedzę na temat fundamentów naszej wiary – wydarzeń, na których zostało zbudowane nasze **”Credo”**.

📅 **Nieocenioną rolę w nadaniu licytacji wymiaru millenijnego odegrał Ojciec Biskup Damian Muskus**, który w pewnym momencie przypomniał słowa kolędy:

*”Ach witaj, Zbawco, z dawna żądany! Cztery tysiące lat wyglądany”*.

Ten komentarz zainspirował dalsze podbijanie kwot w duchu historycznych rocznic, co nadało licytacji wyjątkowy kontekst i symboliczną głębię.

🎁 **Dodatkowo Ojciec Biskup Damian Muskus przeprowadził wśród uczestników licytacji loterię**, w której nagroda – filiżanka z kolekcji Yvone – trafiła do **Pani Iwony Gańczarczyk**. Gratulujemy wygranej i dziękujemy za wsparcie!

👥 **Ogromnie dziękujemy wszystkim uczestnikom licytacji** – każda podbita kwota miała znaczenie! Wasze wsparcie i zaangażowanie sprawiły, że finał tej licytacji był nie tylko emocjonujący, ale przede wszystkim piękny w swoim przesłaniu.

💙 **Szczególne podziękowania kierujemy do Ojca Biskupa Damiana Muskusa**, którego nieocenione zaangażowanie, doping i wsparcie były kluczowe dla powodzenia tej inicjatywy. Dziękujemy za wielkie serce i troskę, która dodaje nam sił!

💖 To, co wydarzyło się wczoraj, to prawdziwy dowód na to, że Boża opatrzność działa poprzez dobrych ludzi. Dziękujemy, że jesteście z nami i że wspólnie możemy czynić dobro!

Dziękujemy! 🫶✨

Samochód do przewozu dwóch niepełnosprawnych dziewczynek

O co chodzi, a raczej o co ‘jeździ’?

Potrzebujemy samochód do przewozu dziewczynek, dostosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych. Otrzymaliśmy dotację z PFRON na kwotę 154 500 zł. Samochód spełniający kryteria potrzeb i wytycznych PFRONu kosztuje 295 500 zł. Samochód, który wymaga od nas PFRON, musi być z gwarancją. By móc skorzystać z dofinansowania na zakup samochodu do przewozu  dwóch osób niepełnosprawnych, potrzebujemy jeszcze 141 000 zł. 

Nasze Córeczki

Marysia ma lat 16, a Ania lat 8. Dziewczynki są pełne życia, uśmiechnięte, uwielbiają poznawać świat.

Postępująca choroba konsekwentnie doprowadziła ich do pełnej niepełnosprawności, co wymusza posiadanie samochodu przystosowanego do ich przewozu na wózkach inwalidzkich, tak aby dziewczynki nie musiały sie przesiadać z wózków inwalidzkich na fotele  wraz ze sprzętem od wentylacji.  Przewóz ich na wózkach inwalidzkich to tylko część naszego wyzwania, ponieważ razem z dziewczynkami zawsze jeździ niezbędny sprzęt związany z wentylacją oddechową – respiratory, ssaki, cewniki Marysi i Ani oraz bagaże, które są konieczne za każdym razem, gdy wychodzimy z domu. Zatem sytuacja zdrowotna Ani i Marysi wymusza na nas, by zaopatrzyć się w samochód dostosowany do przewozu dwojga niepełnosprawnych dzieci na wózkach i całego koniecznego sprzętu. To nowe wyzwanie jest dla nas bardzo trudne finansowo i technicznie.

Licząc na Państwa dobre serce oraz zrozumienie, prosimy o wsparcie.